Jak podaje nieoficjalnie dziennik "The Financial Times" chodzi o wyrzutnie, które znajdują się do 200 km w głębi Rosji.

Ukraina zabiega o zgodę Elona Muska na wykorzystanie systemu łączności satelitarnej Starlink w atakach dronowych na rosyjskie wyrzutnie pocisków balistycznych. "Rosja zwiększyła produkcję pocisków rakietowych i dronów, przez co Ukraina potrzebuje setek pocisków przechwytujących Patriot, aby starczyły do końca roku. Kijów stara się obejść to ograniczenie, ubiegając się o zgodę na wykorzystanie Starlinka we własnych dronach szturmowych, aby precyzyjniej atakować kluczowe rosyjskie cele za granicą" - czytamy w piątkowym tekście opublikowanym przez "The Financial Times".

Drony obsługujące technologię Starlink wykorzystują sieć satelitów SpaceX, co pozwala im utrzymywać silniejsze połączenie z operatorami na większych odległościach niż w przypadku konwencjonalnych połączeń radiowych, a jednocześnie czyni je mniej podatnymi na zwykłe zakłócenia.

Jak zauważył "The Financial Times", atakowanie celów wojskowych w głębi Rosji wymagałoby zgody Elona Muska - szefa firmy SpaceX, do której należy Starlink. Według źródeł "FT" w lipcu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poprosił prezydenta USA Donalda Trumpa o rozmowę z Muskiem w sprawie zgody na wykorzystywanie Starlinka poza terytorium Ukrainy.