20 sierpnia 2026, 10:34

- Zawsze jest potencjalne niebezpieczeństwo, że rakieta wystrzelona w kierunku zachodniej Ukrainy zmieni tor, dlatego zdecydowaliśmy, że gdy podrywane są nasze myśliwce, będziemy wysyłać SMS - ogłosił w czwartek szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

W czwartek 20 sierpnia po godzinie 4 PAP opublikowała alert RCB o treści: "UWAGA! UWAGA! UWAGA! NA OBSZARZE ZACHODNIEJ UKRAINY TRWA ZMASOWANY ATAK POWIETRZNY. ŚLEDŹ KOMUNIKATY". Taką samą wiadomość otrzymali mieszkańcy potencjalnie zagrożonych powiatów z województw lubelskiego i podkarpackiego. Po około godzinie alert został odwołany, o czym ponownie w wiadomości SMS poinformowani zostali mieszkańcy.

To pierwszy raz, gdy RCB poinformowało o ataku na obszarze zachodniej Ukrainy oraz odwołało alert.