W największej spółdzielni mieszkaniowej w Rzeszowie trwa wojna o władzę. Sąd zablokował wykonywanie mandatów przez 15 członków rady nadzorczej, a skutkiem jego decyzji może być paraliż organu, który decyduje o najważniejszych sprawach dotyczących 16,6 tys. mieszkań.

Spór o wybory do Rady Nadzorczej Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, ciągnący się jak brazylijska telenowela, ma kolejny rozdział. Sąd Okręgowy w Rzeszowie zdecydował o wstrzymaniu wykonania uchwały Walnego Zgromadzenia dotyczącej wyboru 15 członków rady nadzorczej. Choć nie rozstrzygnął jeszcze, czy wybory były ważne, decyzja może skutecznie sparaliżować funkcjonowanie organu nadzorczego największej spółdzielni mieszkaniowej w mieście.

Rzeszowska Spółdzielnia Mieszkaniowa działa od 1958 roku. Zarządza 277 budynkami i ponad 16,6 tys. mieszkań. W kwietniu tego roku jej członkowie wybierali nową radę nadzorczą, czyli organ kontrolujący działalność zarządu, powołujący jego skład i ustalający wynagrodzenia.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY