Mateusz Morawiecki zaproponował, by nad polityką migracyjną czuwał minister ds. migracji i asymilacji. Jego zalecenia realizowałaby specjalna służba deportacyjna na wzór amerykańskiej ICE. Krok dalej poszedł Łukasz Schreiber, który zapytał: - Może trzeba będzie zawiesić nasz udział w strefie Schengen.

- Jest tu bezpiecznie. Można spacerować, także kobiety mogą to robić bez obawy, że ktoś może je zaatakować. To wyjątkowe miasto, w Europie Zachodniej nie ma wielu takich miejsc - zaczął od zachwalania Warszawy swoją wieczorną konferencję Mateusz Morawiecki. We wtorek 18 sierpnia o godz. 22 stanął razem z Olgą Semeniuk i Łukaszem Schreiberem z Rozwoju Plus przy pomniku Syreny nad Wisłą.

- Chcę, by Polska była najbezpieczniejszym miejscem na świecie - zadeklarował były premier. I opowiedział, jak sprawić, by Warszawa i kraj pozostały tak bezpiecznym miejscem. Zarządzać migracją. - Zadbamy o spójność społeczeństwa bez multikulturalizmu, o tożsamość Polaków.

Wśród postulatów zawartych w raporcie dot. migracji, a przygotowanym przez zaplecze Rozwoju Plus, znajduje się m.in. "indywidualne konto migranta". - Znajdą się tam wszystkie informacje dot. legalności pobytu, pracy, płaconych składek. Postulujemy też wprowadzenie alertu deportacyjnego, który uruchomi się, gdy imigrant w sposób istotny naruszy prawo, i gdy będziemy mieli pewność, że zagraża naszemu bezpieczeństwu. Wtedy rozpocznie się natychmiastowa procedura deportacyjna - wyjaśnił Morawiecki.