W ostatnim czasie sporo mówiło się o problemach finansowych Legii Warszawa. Według doniesień Dariusz Mioduski byłby skłonny sprzedać klub za 200 mln euro. Teraz na meczu z Radomiakiem dziennikarze "Faktu" dopatrzyli się obecności miliardera. "Wizyta nieprzypadkowa" - czytamy.

Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Legia Warszawa świetnie rozpoczęła ten sezon. Podopieczni Marka Papszuna zremisowali jeden mecz z Koroną Kielce 1:1, a ponadto wygrali trzy mecze - z Pogonią (1:0), Zagłębiem Lubin (3:1) i Radomiakiem Radom aż 5:0. "Piłkarze Legii od samego początku meczu z Radomiakiem wzięli się poważnie do pracy. Na prowadzenie wyszli już w 7. minucie, kiedy do siatki trafił Michał Sevcik. Wynik już trzy minuty później podwyższył Rafał Augustyniak. W 17. minucie trzeciego gola dla zespołu trenera Papszuna zdobył Rafał Adamski. Jeszcze przed przerwą na 4:0 trafił Bartosz Kapustka. Kapitan zespołu w 51. minucie ustalił wynik spotkania na 5:0" - opisywaliśmy na łamach Sport.pl.

Zobacz wideo Żelazny szczerze o Lechu Poznań: Dzisiaj ten klub jest wzorem dla Legii

Media: Miliarder był na meczu Legii. "Wizyta nieprzypadkowa"