Do połowy 2026 r. w polskich gospodarstwach domowych działało już około 855 tys. pomp ciepła – wynika z szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Po dwóch chłodnych latach sytuacja na rynku wyraźnie się ociepla. Tempo instalacji może okazać się jednak zbyt wolne, by Polska zrealizowała bardziej ambitne założenia swojej strategii energetyczno-klimatycznej.

Rekordowy dla rynku pomp ciepła był rok 2022, kiedy to skok cen gazu po rosyjskiej inwazji na Ukrainę silnie napędził sprzedaż. Później przyszło załamanie. W 2025 r. w Polsce sprzedano 72 tys. pomp ciepła, czyli mniej niż rok wcześniej.

Rok 2026 wygląda jednak inaczej. Sprzedaż pomp ciepła do hurtowni i instalatorów w pierwszym półroczu wzrosła o 18 proc. rok do roku, osiągając pułap ok. 36 tys. sztuk. W samym drugim kwartale dynamika sięgnęła aż 22 proc.

Zobacz wideo Prąd będzie taniał i nie będzie rachunków grozy przy pompach ciepła

Polska Organizacja Rozwoju Technologii Pomp Ciepła prognozuje, że w całym 2026 r. sprzedaż wyniesie około 85 tys. sztuk. Prezes organizacji, Paweł Lachman, studzi jednak emocje. Jak podkreśla, wyniki te cieszą, ale "nie oznaczają powrotu do rekordowych poziomów z 2022 r.".