Ambasador nazwał wiceszefa MON „Rambo”. Cezary Tomczyk: Mamy bliskie stosunki z USA
– Albo będziemy w takim miejscu; że oba kraje będą czerpały z tego korzyści, albo ten projekt nie wyjdzie – powiedział wiceszef MON Cezary Tomaczyk, odnosząc się do zakupów uzbrojenia przez Polskę w USA. W rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem wiceminister ocenił, że Amerykanie rozumieją to podejście, co ma, jego zdaniem, potwierdzać utworzenie w Polsce serwisu dla czołgów Abrams.
Podczas wydarzenia związanego z zawarciem umów offsetowych między Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 1 a Boeingiem w związku z zakupem przez Polskę śmigłowców Apache AH-64E we wtorek ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose określił wiceministra obrony narodowej Cezarego Tomczyka mianem „Rambo”.
Reklama
W środę polityk został przez Jacka Nizinkiewicza zapytany o ten przydomek. – Z Amerykanami mamy dość bliskie i przyjazne stosunki, a przede wszystkim walczymy o swoje. Myślę, że to dzisiaj najważniejsze w tych stosunkach – odparł. – Po trzech latach w Ministerstwie Obrony i po kontaktach z administracją amerykańską, w Białym Domu, w Pentagonie i z ambasadorem Rose'em wiem, że Amerykanie szanują tych, którzy jasno stawiają swoje interesy – dodał.






