Koalicja 15 października miała dobre trzy lata, żeby powołać nowego dyrektora poznańskiego oddziału GDDKiA. Albo nie miała nikogo kompetentnego na to stanowisko, albo temat zlekceważyła. Teraz odwołano Patryka Kosickiego.
Nie ma się co oszukiwać. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad to jedna z tych rządowych instytucji, które po wyborach parlamentarnych, gdy tylko zmienia się władza, dotyka polityczna miotła. GDDKiA jest choćby jak Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) albo utrzymywana z pieniędzy podatników Telewizja Polska.
Największe łupy są w ARiMR, gdzie biura znajdują się w każdym powiecie. To ogromna szansa dla całego zastępu działaczy - aktualnie PSL, a wcześniej PiS i prawicowych przystawek. W przypadku TVP i GDDKiA to tylko 16 ośrodków regionalnych. Nie ma jednak znaczenia, czy rządzi PiS, KO czy Lewica. Każda ekipa wszędzie wprowadza swoich ludzi. Jeśli są to kompetentni fachowcy, dadzą się obronić. Gdy nie mają pojęcia o tym, czym się zajmują, stają się pośmiewiskiem dla mediów i bohaterami internetowych memów.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.







