Gaszenie silnika od razu po autostradzie? Ten błąd może kosztować nawet 10 tys. zł

10 sierpnia 2026, 21:54

Po zjeździe z autostrady wielu kierowców od razu wyłącza silnik i wysiada z samochodu. W aucie z turbosprężarką taki nawyk może jednak przyspieszyć zużycie jednego z najdroższych elementów układu napędowego. Znaczenie ma szczególnie to, co kierowca zrobi podczas ostatnich kilometrów trasy i tuż po zatrzymaniu. Prosta zasada chłodzenia turbiny może pomóc uniknąć naprawy kosztującej kilka tysięcy złotych.

Fot. freepik.com, Photographer: Miroslav Lukic

Podczas szybkiej jazdy turbosprężarka pracuje w bardzo wysokiej temperaturze. W silniku Diesla może ona dochodzić do dziewięciuset stopni Celsjusza, a wirnik osiąga około 200 tys. obrotów na minutę. W silniku benzynowym temperatura może przekraczać tysiąc stopni Celsjusza, natomiast wirnik rozpędza się nawet do 250 tys. obrotów na minutę. Właściwe chłodzenie turbiny po jeździe ma więc znaczenie dla jej trwałości.