Wilk we wpisie opublikowanym w poniedziałek (10 sierpnia) podkreślił, że do jego akcji codziennie dołączają nowe osoby i otwierane są kolejne punkty. Coraz więcej podpisów trafia również pocztą.
- Łączy nas jedno: chęć zapoczątkowania zmian w Warszawie, które są potrzebne po 20 latach nieprzerwanej władzy tej samej ekipy rządzącej. Czas zacząć zmieniać nasze ukochane miasto - przekonywał Wilk na początku zbierania podpisów.
Zobacz wideo
Audyt w warszawskich szpitalach. Trzaskowski o rekordowych dyżurach
Jego zdaniem w Warszawie jest około pół miliona osób, które m.in. po wybuchu afery w Szpitalu Południowym będą skłonne podpisać się pod referendum. - Naszym zadaniem jest dotrzeć do tych ludzi z informacją i kartami, żeby mogli się podpisać - zaznaczał.Ile głosów potrzeba, aby zwołać referendum w Warszawie?Akcja zbierania podpisów rozpoczęła się 30 sierpnia i potrwa do 28 września. Na ulice wyszli wolontariusze obywatelskiej inicjatywy Stołeczna Operacja Referendalna. Mają na sobie pomarańczowe kamizelki i czapki. Aby referendum się odbyło, trzeba zebrać około 132 tys. podpisów. Jak zauważył Wilk, dokładną liczbę poda komisarz wyborczy.Podpisy można składać w wyznaczonych punktach lub u wolontariuszy. Można też pobrać od nich listy i samodzielnie zebrać podpisy, np. wśród domowników. Inną opcją jest pobranie karty ze strony Stołecznej Operacji Referendalnej, podpisanie jej i wysłanie pocztą lub dostarczenie do siedziby organizacji.








