Tragedia 65-letniej Polki i jej córki polega również na tym, że obie zapewne miały nadzieję, że udało im się uciec od homofobicznego państwa. Niestety, Niemcy, które wielu osobom wydają się rajem dla osób LGBTQIA+, okazały się miejscem niebezpiecznym dla mniejszości.
Autorka jest feministyczną teoretyczką kultury, profesorką Uniwersytetu SWPS w Warszawie. Wykładała również na Universität der Künste w Berlinie, Uniwersytecie Warszawski i Uniwersytecie Jagiellońskim.
W sobotę 18 lipca Abdoul Ballout dokonał zamachu na berliński marsz Christopher Street Parade w Berlinie (CSB). Zginęła Polka, 65-letnia matka queerowej osoby mieszkającej w Berlinie, a rannych zostało 29 osób.
W mediach od razu pojawiły się niepokojące próby zawłaszczania cierpienia mniejszości przez konserwatywną większość. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz oskarżył zamachowca o atak na "nasz styl życia", jakby ten konserwatywny polityk sam był gejem. Tymczasem podczas przygotowań do zeszłorocznej CSB Merz odmówił zgody na zawieszenie flagi LGBTQIA+ na Bundestagu, twierdząc, że "to parlament, a nie cyrk".
Klub Gazety Wyborczej






