8 sierpnia 2026, 09:00

Po tym, jak sąd apelacyjny nakazał wstrzymanie budowy w Białym Domu, Donald Trump zapowiada walkę w Sądzie Najwyższym o "desperacko potrzebną, bezpieczną salę balową/kompleks wojskowy z dużym portem dronowym na dachu".

Fot. Alex Brandon / AP Photo

Inwestycja, która od miesięcy budzi w Waszyngtonie ogromne emocje, właśnie zderzyła się z sądowym murem. W piątek amerykański sąd apelacyjny nakazał administracji wstrzymanie wszelkich naziemnych prac budowlanych na terenie Białego Domu.

Za pośrednictwem swojej platformy społecznościowej Truth Social, Donald Trump oświadczył, że na terenie prezydenckiej rezydencji powstaje "desperacko potrzebna bezpieczna sala balowa/kompleks wojskowy z dużym portem dronowym na dachu". A orzeczenie sądu - wydane w momencie, gdy znaczna część robót została już rzekomo wykonana i opłacona - nazwał "narodowym powodem do wstydu". Zablokowanie budowy to dla niego "zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego najwyższego szczebla".