Z powodu overtourismu Hel jest turystycznym zombie - ożywającym latem i schodzącym do krypty na czas jesienno-zimowej szarugi
Pamiętam końcówkę lat 90. na niewielkim osiedlu jednostki wojskowej w północno-wschodniej Polsce. Wchodziłem w okres nastoletni, niespokojny we mnie ciskał się duch i właśnie szykowaliśmy się do przeprowadzki.
Bardzo dobrze wspominam swoje dzieciństwo, ale ostatnie lata naszego mieszkania na podlaskim końcu świata to obserwacja powolnego rozpadu, a raczej – pustoszenia. Wojsko się zwijało, zwijali się więc i ludzie w poszukiwaniu innych zajęć. Znikali kolejni koledzy i koleżanki, niektórzy przeprowadzali się do pobliskiej Hajnówki, inni do Białegostoku. W końcu wyjechaliśmy i my – na Mazury.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Klub Gazety Wyborczej










