W środę 5 sierpnia na listę sankcyjną Chin trafiło siedem amerykańskich podmiotów, w tym laboratorium Compliance Testing, a także sześć instytucji oskarżanych o wspieranie restrykcji USA związanych z chińskim regionem autonomicznym Sinciang (m.in. Applied DNA Sciences). Obywatele i firmy w Chinach mają zakaz współpracy z tymi organizacjami.
Pekin zaostrzył też kontrolę eksportu dronów i ich kluczowych komponentów do USA. Wprowadzono wymóg indywidualnej weryfikacji każdego przypadku, co utrudni i wydłuży proces uzyskania licencji.
Zobacz wideo Trump ponownie kwestionuje uczciwość wyborów w USA i uderza w Chiny
Nowe sankcje na USA. "Podjęliśmy środki zaradcze"
W ramach retorsji Pekin wstrzymał amerykańskim agencjom certyfikującym prawo do przeprowadzania inspekcji fabrycznych w procesie przyznawania obowiązkowej certyfikacji CCC (China Compulsory Certificate). Odebranie organizacjom z USA tych uprawnień odetnie tamtejszym producentom możliwość odnawiania certyfikatów, tworząc dotkliwą barierę pozataryfową.










