Ciężko mi pisać to wspomnienie. Andrzej Morozowski był wspaniałym dziennikarzem i kochanym przyjacielem.

Ostatnie dwa lata zmagał się z rakiem i bólem. O swojej chorobie nowotworowej powiedział na antenie i dziękował za wsparcie, które otrzymywał od widzów i przyjaciół. Pracował, póki starczyło mu sił. Z kolegami z TVN24, którzy mocno go wspierali w czasie choroby, ustalał grafik tak, by prowadzić program w przerwach między chemioterapią. To program na żywo, więc wszyscy dookoła byli gotowości w razie, gdyby źle się poczuł, ale on zawsze sobie radził.

kalendarium

wczoraj w wyborczej

Książki