Fakt, że Poznań wyprzedził Wrocław Główny, to niespodzianka. Nie ma lepszego argumentu dla polityków, żeby walczyć o jak najszybszą budowę nowego i funkcjonalnego dworca. Ale mimo podpisanych deklaracji, do tego daleka droga - mówi dr Michał Beim, ekspert ds. transportu.
Co roku Urząd Transportu Kolejowego publikuje dane o ruchu pasażerskim na największych stacjach kolejowych w Polsce. Poznań Główny od dekady jest w pierwszej trójce. W 2019 roku był nawet zdecydowanym liderem, obsługując wtedy ponad 22,5 mln pasażerów.
Potem przyszła pandemia koronawirusa i stolica Wielkopolski musiała ustąpić Wrocławiowi Głównemu, a kilka lat temu także Krakowowi, który wzbogacił się o nowoczesny węzeł kolejowy. Na niektórych fragmentach linii ma on aż cztery tory. W Poznaniu od około 15 lat mówi się o budowie trzeciego, a nawet czwartego toru w kierunku Garbar i stacji Poznań Wschód. Obiecywali to politycy wszystkich opcji – od PiS, przez PSL, PO (dziś KO), po Lewicę. Na dokumentacjach i opracowaniach się skończyło.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.







