Chcę dać im ostatnią szansę przed dekapitacją - powiedział Trump w Gabinecie Owalnym. Prezydent zapewnił, że na jego prośbę USA prowadzą negocjacje z Iranem. Władze w Teheranie zaprzeczają jednak, by takie rozmowy się toczyły.
- Bardzo trudno jest zrobić to, co mamy zaplanowane, nadal jest to w planach. Zobaczymy, co się wydarzy, ale to naprawdę bardzo trudna decyzja - dodał Trump, odnosząc się do planowanego zmasowanego ataku, który odwołał w weekend.
- Przeprowadzenie ataku na taką skalę przeciwko jakiemuś krajowi to ogromny krok. Wolałbym tego nie robić - dodał prezydent USA. - Jeśli mam szansę ocalić życie wielu ludzi, chcę z niej skorzystać. Nie jestem pod żadną presją czasu - podkreślił. Ocenił też, że wojna z Iranem "przebiega bardzo, bardzo dobrze".
Donald Trump w niedzielnym wpisie na Truth Social stwierdził, że USA były gotowe do ataku na Iran, "dysponując militarnym potencjałem, jakiego nie widziano od czasów II wojny światowej".
- Wszystko było gotowe i to byłby potężny atak, ale kiedy sojusznicy poprosili nas, żeby go wstrzymać, stwierdziliśmy "cóż, zobaczmy" - powiedział podczas konferencji prasowej na pokładzie Air Force One.










