3 sierpnia 2026, 09:50

Helena Englert budzi ogromne zainteresowanie, gdziekolwiek się pojawia, jednak nie w taki sposób, w jaki by sobie tego życzyła. Częściej niż do jej twórczości komentujący odwołują się do nazwiska. To dzięki niemu debiutowała przed kamerami już jako kilkulatka.

Fot. PIOTR DZIURMAN/REPORTER

"Oczywiście, że bywa ciężarem i to ogromnym, ale nie wiem, jak bardzo bezczelna musiałabym być, żeby na to narzekać. Jestem przekonana, że nawet w najgorszy dzień, jaki mam, mam łatwiej niż ktoś, kto zaczyna od zera" - mówiła o swoim nazwisku Helena Englert w rozmowie z Polskim Radiem RDC. Artystka jest córką Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, co otwiera jej wiele drzwi kariery, jednak jest też pretekstem do ogromnego hejtu.

Helena Englert: Wiem, że moje nazwisko ładnie wygląda na plakacie