Do napaści na 40-letnią kobietę doszło w piątek (31 lipca) około godz. 15.30 przy ulicy Żelaznej. Mężczyzna uderzył ją w tył głowy i zbiegł z miejsca zdarzenia.
"Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kobieta została dwukrotnie uderzona przez nieznanego mężczyznę drewnianą laską spacerową w tylną część głowy" - przekazał tvn24.pl aspirant Marek Kobiałko z zespołu prasowego komendy policji w Gdyni.
O sprawie wspomniał też portal trojmiasto.pl, który opublikował nagranie ze zdarzenia. - Dotychczasowe ustalenia nie wskazują, aby zdarzenie miało charakter przestępstwa motywowanego uprzedzeniami na tle narodowościowym - stwierdzili policjanci.
W wyniku ataku kobieta odniosła rany, miała twarz i ubranie zalane krwią. Jak powiedziała, została zaatakowana, gdy rozmawiała przez telefon, a uderzoną ją czymś "strasznie twardym". Poszkodowana nie widziała sprawcy ataku. Kobietę przewieziono do Szpitala Miejskiego w Gdyni. Tam udzielono jej pomocy medycznej, a po wykonaniu badań opuściła placówkę. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
W niedzielę, 26 lipca we Wrocławiu na ul. Okulickiego doszło do pobicia ukraińskiej pary. Agresorów było trzech. Wszystko zaczęło się od sprzeczki w sklepie Żabka, a mężczyźni zaczęli wyzywać 20-letnią Anastasię, która zwróciła im uwagę, że weszli przed nią do kolejki. Następnie napastnicy zaatakowali jej 21-letniego chłopaka Maksyma, który czekał przy samochodzie. Bili go we trójkę, a gdy dziewczyna próbowała nagrywać całe zdarzenie otrzymała cios w głowę. Do pierwszej dwójki dołączył po chwili trzeci mężczyzna, który kopał Maksima w głowę.












