31 lipca 2026, 11:36
Żółta kamera jest dyskretna i o jej obecności nie informuje znak drogowy. Dlatego RedLighty na przejazdach biją kolejne rekordy. Najczęściej łapiące kierowców urządzenie "zarobiło" w pół roku ponad 2,5 miliona złotych.
Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl
System zdalnego monitorowania ruchu drogowego w Polsce to coś więcej niż tylko fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości. To także kamery stawiane na skrzyżowaniach, w tym skrzyżowaniach drogowo-kolejowych. Dziś w sumie 10 przejazdów jest monitorowanych za pomocą systemu RedLight przez CANARD. Ta liczba niech jednak nikogo nie zwiedzie. Kwota kar i tak jest astronomiczna.
Zobacz wideo Ku przestrodze. Kierowca nie zastosował się do sygnalizacji i wjechał na tory






