Między służbami a kierowcami trwa odwieczna walka. Policja chce dbać o bezpieczeństwo na drogach, a więc seryjnie wystawia mandaty za wykroczenia. Kierujący z kolei woleliby unikać kar. Zamiast jednak stosować się do przepisów, wynajdują coraz bardziej kreatywne pomysły na sprawne unikanie kar. To mechanizm, który pojawia się nie tylko w Polsce. Identyczne podejście do sprawy mają np. Szwedzi.
Zobacz wideo 1500 zł mandatu za drift w Elblągu
Smarują tablice specjalnym środkiem. Białe pole zamiast numeru rejestracyjnego
Jak informuje redakcja Vibilagare, w Szwecji kierowcy coraz częściej inwestują w specjalny środek do smarowania tablic rejestracyjnych samochodu. Na pierwszy rzut oka jest on całkowicie niewidoczny. Nie da się dostrzec go gołym okiem. Gdy jednak lampa błyskowa fotoradaru wyemituje w jego kierunku strumień światła, ten zostanie z pełną siłą odbity. W efekcie służby na zdjęciu w miejscu numeru rejestracyjnego zobaczą wyłącznie rozświetloną przestrzeń.
Skutek takiej sytuacji jest prosty do przewidzenia. Policjanci nie będą mieli możliwości odczytania numeru rejestracyjnego pojazdu. Nie będą zatem w stanie ustalić właściciela pojazdu ani kierowcy. W efekcie za to wykroczenie nikt nie dostanie kary, a zdjęcie trafi do kosza.






