Za nami dobre pierwsze półrocze - chwali się Port Lotniczy Bydgoszcz. To jednak tylko zaklinanie rzeczywistości: wraz z rejteradą Lufthansy rozpoczęło się pikowanie, co widać już w wynikach drugiego kwartału.
W ubiegłym roku bydgoskie lotnisko w końcu na dobre otrząsnęło się po pandemii koronawirusa. Obsługując 439 836 pasażerów, poprawiło rekordowy wynik z 2019 roku. Urząd Lotnictwa Cywilnego w oficjalnym podsumowaniu obniżył go o 6,5 tysiąca, ale trzeba pamiętać, że w swoich statystykach nie uwzględnia operacji wojskowych, a Bydgoszcz jest ważnym ośrodkiem NATO w Polsce.
Na ten sukces z jednej strony zapracowała konsekwentna polityka wzmacniania czarterów, co zaowocowało rekordową liczbą 110 206 urlopowiczów. Niebagatelne znaczenie miał również powrót Lufthansy po ponad pięciu latach przerwy, a także uruchomienie przez Ryanaira pierwszego od dawna niebrytyjskiego kierunku - nad Morze Śródziemne w Hiszpanii.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny










