Fusy po kawie często uznawane są za prosty i darmowy nawóz do ogrodu. Wiele osób wierzy, że wystarczy rozsypać je pod pomidorami, aby rośliny szybciej rosły i lepiej owocowały. W praktyce sprawa wygląda znacznie bardziej złożenie. Choć fusy mogą być wartościowym dodatkiem do gleby, ich niewłaściwe użycie potrafi pogorszyć warunki wokół korzeni.
Fusy po kawie nie działają jak gotowy nawóz. Rośliny muszą na składniki odżywcze poczekać
Wiele osób traktuje fusy jak naturalny zamiennik nawozów mineralnych. To jednak nie działa w ten sposób. Składniki odżywcze zawarte w fusach są związane z materią organiczną i najpierw muszą zostać rozłożone przez mikroorganizmy żyjące w glebie. Dopiero wtedy stają się dostępne dla korzeni. Oznacza to, że efekt ich zastosowania nie pojawia się natychmiast.
Podobnie wygląda kwestia zakwaszania ziemi. Często można spotkać się z opinią, że fusy mocno obniżają pH podłoża. Po zaparzeniu kawy ich odczyn zwykle staje się jednak lekko kwaśny lub zbliżony do obojętnego, dlatego nie należy traktować ich jako skutecznego sposobu na zmianę odczynu gleby.
Gruba warstwa fusów może zaszkodzić korzeniom. Zbita powierzchnia utrudnia dostęp wody i powietrza






