25 lipca 2026, 11:35
Prezydent Karol Nawrocki zablokował ustawę, która pozwalała opodatkować gigantyczne zyski koncernów paliwowych, dzięki czemu można było sfinansować tańsze paliwa na stacjach. Pamiętajcie o tym przy dystrybutorach - napisał w sobotę na platformie X premier Donald Tusk.
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl
W piątek 24 lipca Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego (TK) w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Prezydent wskazał, że nie podpisze ustawy, wobec której istnieją poważne wątpliwości konstytucyjne. "Prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną" - wskazał prezydent, cytowany w komunikacie Kancelarii Prezydenta.
- Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek. Niestety wygląda na to, że rząd najpierw propagandowo obniżył ceny paliw, a teraz postanowił Polakom wystawić za to kosztowny rachunek - komentował prezydent, uzasadniając swoją decyzję. Karol Nawrocki stwierdził, że nie broni niczyich zysków, a "zasad konkurencji i polskich konsumentów", a także małych i średnich przedsiębiorców, ponieważ ustawa obejmuje też mniejsze, niezależne firmy paliwowe.







