24 lipca 2026, 14:04

Komisja Etyki Reklamy uznała, że choć Empik może sprzedawać gadżety opatrzone wulgarnymi hasłami, to nie może ich reklamować "w każdej formie i wobec każdego odbiorcy". Wszystko przez baner z planerami motywacyjnymi, który wyświetlił się użytkownikowi YouTube'a.

FOT.RAFAL MICHALOWSKI / Agencja Wyborcza.pl

Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęła skarga na baner reklamowy firmy Empik, który promował na platformie YouTube sprzedaż planerów motywacyjnych. Problem w tym, że zawierały takie hasła jak "Je**ć to", "Nie ze**aj się" i "Wdech k**wa wydech". Zdaniem oburzonego konsumenta, który zgłosił sprawę do organu, to działanie "nieobyczajne".

"Je**ć to" w reklamie Empiku na YouTubie. Sprawa została zgłoszonaAutor skargi natrafił na sporny baner reklamowy w lutym tego roku, już po północy. Choć pora była późna, to uznał, że YouTube jest platformą szeroko dostępną, więc na reklamę mógł trafić ktoś niepełnoletni. Jego zdaniem gadżety opatrzone wulgarnymi hasłami pod żadnym pozorem nie powinny być reklamowane jak zwyczajne produkty, które firma Empik ma w ofercie. Porównuje to do wrzucania ulotek z obelgami do skrzynki pocztowej oraz obraźliwych billboardów na ulicach."Tego typu w zamyśle humorystyczne planery powinny zostać przefiltrowane przez sam serwis Empik, biorąc pod uwagę, że wulgaryzacja i promowanie przekleństw prowadzi do degradacji kultury społecznej i normalizuje zachowania szeroko pojęte jako nieobyczajne i szkodliwe" - czytamy w skardze.