Mówię w arystokratyczny sposób, ale my nawet nie byliśmy rodziną z klasy wyższej - mówi Benedict Cumberbatch, Brytyjczyk, gwiazdor kina i teatru. 19 lipca kończy 50 lat. Nie zmarnował ich.

Mówi się, że swoich idoli i bohaterów lepiej nie spotykać. Czasem wystarczy kilka sekund, by poczuć dysonans między naszymi wyobrażeniami o osobie, którą cenimy, a tym, jak zachowuje się naprawdę. Dlatego do londyńskiego Barbicanu wchodzę z niemałym stresem. W perełce brutalistycznej architektury spotkam swojego ulubionego aktora, który pokazał mi, jak kochać kino.

Otwierają się drzwi wypełnionej po brzegi sali kinowej. Benedict Cumberbatch wchodzi z uśmiechem, ale lekko niepewnym krokiem, przepuszczając zaproszonych na dyskusję gości.

dla klubowiczów

kalendarium