Jedynie dwa mecze w fazie grupowej na mundialu 2026 poprowadził Szymon Marciniak i niestety na tym koniec. Polak nie będzie sędzią głównym ani finału, ani nawet meczu o trzecie miejsce. To dość zaskakująca decyzja, bo wydawało się, że FIFA może go wyznaczyć w najważniejszym momencie na podstawie świetnie poprowadzonego finału sprzed czterech lat. Były sędzia Lubos Michel w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet wskazuje potencjalne powody takiej decyzji.

fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Argentyna - Algieria (3:0) i Iran - Egipt (1:1) - to jedyne dwa mecze, które na tegorocznym mundialu poprowadził Szymon Marciniak. Oba w fazie grupowej. W pucharowej mijały kolejno 1/16 finału, 1/8 finału, ćwierćfinały i półfinały, a Polaka wciąż nie było w rozpisce. Wydawało się więc, że FIFA może oszczędzać go na finał. Cztery lata temu w Katarze poprowadził co prawda mecz 1/8 finału (Argentyna - Australia), zanim dostał starcie o złoto, ale wtedy w fazie grupowej widzieliśmy go tylko raz, więc liczba meczów (3) byłaby identyczna.

Zobacz wideo Tłumy Argentyńczyków na ulicach miast po awansie do finału MŚ 2026

Bez meczów o medale dla Marciniaka. Były sędzia tłumaczy powody