Zatrzymania dokonali policjanci Wydziału do Walki z Korupcją KWP w Opolu na polecenie opolskiej prokuratury. Akcja miała miejsce w czwartek (16.07) w jednym ze szpitali w Prudniku. Obie kobiety zostały następnie przewiezione do Opola, gdzie postawiono im zarzuty.
Policjanci zabezpieczyli dokumentację, sprzęt medyczny i nośniki danych. W trakcie przeszukania pomieszczeń szpitalnych, z których korzystały zatrzymane kobiety, mundurowi zabezpieczyli również gotówkę. Wobec obu kobiet zastosowano dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Dodatkowo lekarka została zawieszona w wykonywaniu zawodu.
Zobacz wideo
Europejska komisarz ds. wewnętrznych o korupcji: Wstydźcie się! Nadużyliście zaufania Europejczyków
30 tys. prowizji miesięcznie 54-letniej lekarce śledczy zarzucają przekroczenie uprawnień poprzez stwarzanie u pacjentów poczucia zagrożenia życia i manipulowanie nimi. Kobieta miała przekazywać chorym informacje o konieczności stosowania specjalistycznych urządzeń medycznych w leczeniu bezdechu i nakłaniać ich do zakupu konkretnych modeli i marek od wskazanych dystrybutorów - podano w piątkowym komunikacie policji. Lekarka działała w ten sposób na niekorzyść pacjentów oraz NFZ. Policja szacuje, że kobieta mogła otrzymywać 30 tys. zł miesięcznie, a łącznie nie mniej niż 450 tys. zł. To nie jedyne zarzucane jej przestępstwa. 54-latka miała bez uzasadnienia wystawiać recepty na 600 opakowań leków psychotropowych, co spowodowało wprowadzenie do obrotu znacznej ilości substancji narkotycznych o łącznej czarnorynkowej wartości nie mniejszej niż 1,7 mln zł. Miała za to dostać 5 tys. zł łapówki. Szkody dla NFZKobieta miała również wyłudzić 150 tys. zł refundacji z NFZ, w związku z czym postawiono jej zarzut doprowadzenia NFZ do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
