Samuel Bensoussan w swojej tenisowej karierze nie osiągnął wiele. Skusił się więc na zaprzeczenie ideałów sportowca. W zeszłym roku Francuzowi, który swoje starty zakończył w 2019 roku, udowodniono ustawienie czterech meczów. Otrzymał za to karę roku i 11 miesięcy zawieszenia. Bensoussan skierował sprawę do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu. Nie był to dobry ruch, gdyż kara została... wydłużona.

Screenshot Instagram sam.bensoussan

Samuel Bensoussan to nie jest nazwisko, które kojarzą nawet najwięksi tenisowi fanatycy. Francuz nigdy nawet nie otarł się o największe turnieje na świecie. Najwyższą pozycję w singlowym rankingu ATP zajmował w czerwcu 2018 roku, kiedy notowany był na początku piątej setki zestawienia. W rankingu deblowym plasował się co najwyżej na 517. pozycji.

Zobacz wideo Rewolucja w życiu Mai Chwalińskiej. Tego jeszcze nie przeżyła

Co więcej, Bensoussan swoją karierę zawodniczą zakończył w 2019 roku, swoje ostatnie spotkanie rozgrywając w turnieju rangi ITF 15 w hiszpańskim Sabadell. Według oficjalnej strony ATP, 34-latek w trakcie swojej kariery zarobił na korcie niecałe 60 tys. dolarów. Po zakończeniu startów został trenerem. Historia tego zawodnika jednak pokazuje, że warto jest być uczciwym.