Polskim interesem jest, aby Rosja poległa w wojnie z Ukrainą, dlatego Ukrainie pomagaliśmy w najbardziej newralgicznym momencie. Tylko dlatego Ukraina jeszcze w ogóle walczy o niepodległość - stwierdził wiceprezes PiS, Przemysław Czarnek.
W poniedziałek 13 lipca w TV Republika Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, powiedział między innymi, że Polska powinna wykorzystać swoją pozycję w UE i NATO, aby wymóc na Ukrainie zmianę polityki wobec Polski. - Trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich - mówił.
We wtorek 14 lipca wypowiedź polityka PiS skomentował we wpisie na platformie X Jarosław Kaczyński. Prezes PiS podkreślił, że "Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna". Dodał, że "to kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa". Zapowiedział też: "sprawa wypowiedzi Pana Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii".
Przemysław Czarnek pytany w środę w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, czy powtórzyłby swoje słowa, odpowiedział, że zrobiłby to "bezwzględnie, bez najmniejszego zahamowania". - Polskim interesem jest, aby Rosja poległa w wojnie z Ukrainą, dlatego Ukrainie pomagaliśmy w najbardziej newralgicznym momencie. Tylko dlatego Ukraina jeszcze w ogóle walczy o niepodległość - podkreślił. Dodał, że "polskim interesem jest również, ażeby w Ukrainie wyrzucić w ogóle z przestrzeni banderyzm antypolski". Ocenił, że ideologia banderowska, która "jest tożsama z nazizmem niemieckim, jest skrajnie antypolska".












