"Opóźniony intelektualnie Śląsk Wrocław" - takie słowa, wypowiedziane kilka dni temu przez Jarosława Królewskiego, odebrane zostały we Wrocławiu niezwykle dotkliwie. Klub wydał oświadczenie, w którym apeluje o "kulturę wypowiedzi i wzajemny szacunek". Zarząd Śląska zapowiedział również możliwość skierowania sprawy do sądu oraz organów Ekstraklasy. Na komunikat szybko odpowiedział sam Królewski.

Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Konflikt między Wisłą Kraków a Śląskiem Wrocław rozpoczął się w lutym tego roku. Poszło o decyzję władz wrocławskiego klubu, który odmówił wpuszczenia kibiców Białej Gwiazdy na mecz 24. kolejki I ligi. Właściciel Wisły, Jarosław Królewski, stwierdził: nie będzie naszych fanów, więc nie przyjedziemy na mecz. I faktycznie, 7 marca na stadionie we Wrocławiu nie pojawiła się delegaca z Krakowa, a decyzją PZPN-u Śląsk wygrał spotkanie walkowerem.

Zobacz wideo

Echa tego zamieszania wybrzmiewają do dziś. Królewski m.in. zapowiadał skargę do Komisji Europejskiej, kwestionując finansowanie Śląska. Wrocławscy działacze natomiast zazwyczaj tonowali nastroje, próbując wyciszyć konflikt. Prezes Wisły jednak nieustannie atakuje. Podczas niedawnej konferencji prasowej nazwał Śląsk "opóźnionym intelektualnie", domagając się usunięcia tego klubu z polskiej piłki.