Dziesięć - tyle dni zostało do rozpoczęcia sezonu 2026/27 w Ekstraklasie. Już w dniu otwarcia na boisko wybiegną piłkarze Legii Warszawa. Stołeczna drużyna w najbliższym czasie nie zostanie wzmocniona żadnym nowym piłkarzem. Powiedział o tym Marek Papszun po sparingu z Radomiakiem (3:1). Szkoleniowiec stwierdził jednak, że możliwe są kolejne transfery wychodzące.

Screenshot YouTube Legionisci_com https://www.youtube.com/watch?v=9sP8_5XAHd4

Powoli dobiegają końca przygotowania do nowego sezonu Ekstraklasy. Już za 10 dni rozgrywki zainauguruje spotkanie Radomiaka Radom z absolutnym beniaminkiem - Wieczystą Kraków, a tego samego dnia w Szczecinie Pogoń zagra z Legią Warszawa. Działacze wszystkich klubów kompletują transfery, by trenerzy mogli wybierać składy na pierwszą kolejkę z jak największej grupy piłkarzy, a w planach przygotowań klubów pozostały jeszcze pojedyncze sparingi.

Zobacz wideo

Nie inaczej jest w Legii. Stołeczna drużyna we wtorek zmierzyła się w testmeczu z Radomiakiem. Pomimo zwycięstwa, łatwo zauważyć kłopoty w linii ataku. "To zdecydowanie problem, który znów może odbijać się Legii czkawką" - napisał Konrad Ferszter, dziennikarz Sport.pl, nawiązując przede wszystkim do słabej postawy Milety Rajovicia i słabszej gry Rafała Adamskiego.