To królewna Śnieżka, ale dla dorosłych. Bardzo dorosłych.
To nie jest najlepszy film w filmografii Sama Neilla. Ani najbardziej znany.
A jednak "Śnieżka dla dorosłych" z 1997 roku to moja ulubiona produkcja w jego filmografii.
Po śmierci nowozelandzkiego aktora w poniedziałek 13 lipca postanowiłam odświeżyć sobie ten mały wielki film, horror fantasy, w którym baśń braci Grimm jest tylko pretekstem do opowieści o żałobie. Dobrze zrobiłam. To nadal jeden z najlepszych filmów grozy lat 90. I zdecydowanie najlepsza aktorska wersja słynnej baśni.
skrót wydarzeń dnia











