Chrzest dziecka dla wygody? Maluch "podziękuje ci za to w przyszłości"

13 lipca 2026, 08:19

W Kościele katolickim chrzest małych dzieci wynika z przekonania, że sakrament, który mają w czasie nabożeństwa przyjąć, jest łaską od Boga. Oczyszcza z grzechu pierworodnego i włącza do wspólnoty. Maluchy są zbyt małe, by świadomie wyrazić taką wolę, toteż w ich imieniu występują rodzice. To oni proszą o chrzest. Czy słusznie? A może wręcz przeciwnie, może przyjęcie chrztu powinno odbywać się na zasadzie dobrowolności i świadomej zgody zainteresowanego?

Fot. shutterstock / Mishchenko Svitlana

Historycznie i kulturowo, chrzest był traktowany jako powierzenie dziecka opiece Boga od pierwszych chwil życia. Im wcześniej, tym lepiej, dlatego niegdyś praktykowano chrzest zaledwie kilkudniowego malucha. Wierzono, że przyjęcie sakramentu ochroni noworodka przed złem, a w razie nagłej śmierci sprawi, że dziecko zamiast trafić do czyśćca, trafi do nieba.