Czy Breel Embolo słusznie opuścił boisko w ćwierćfinale mundialu? Po kontrowersyjnej decyzji sędziego Szwajcar otrzymał drugą żółtą kartkę za symulowanie faulu. Jak opisuje "Marca", sędziowie VAR mieli prawo interweniować w tej sytuacji. Przywołano nawet podobne zdarzenie z meczu USA - Paragwaj. Przeciwnego zdania jest jednak Rafał Rostkowski.

Fot. REUTERS/DENNY MEDLEY

To była 72. minuta ćwierćfinałowego spotkania Szwajcaria - Argentyna. Z boiska wyleciał wtedy Breel Embolo, osłabiając swoją reprezentację w kluczowym momencie meczu. Obrońcy tytułu sprzed czterech lat przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść w dogrywce i awansowali do półfinału amerykańskiego mundialu.

Zobacz wideo

Sama sytuacja była dość skomplikowana. Chwilę wcześniej za faul na Embolo żółtą kartkę obejrzał Leandro Paredes. Po analizie VAR stwierdzono jednak, że Szwajcar upadł bez kontaktu z rywalem. Sędzia Joao Pinheiro odwołał więc napomnienie dla Paredesa, a ukarany za symulowanie został Embolo. Była to jednak druga żółta kartka otrzymana przez piłkarza Stade Rennes w tym meczu, więc arbiter nie miał wyjścia i skierował 29-latka do szatni.