Letnie koszenie trawnika często kończy się rozczarowaniem. Murawa zamiast gęstnieć zaczyna tracić kolor, a w miejscach bardziej nasłonecznionych pojawiają się suche plamy. Klucz tkwi nie w częstotliwości koszenia, lecz w jego wysokości. To właśnie ona decyduje o kondycji trawy w najcieplejszych miesiącach.

Zasada 1/3 chroni trawnik przed stresem. To fundament zdrowej murawy

Podczas koszenia obowiązuje prosta reguła, która zmienia sposób pielęgnacji trawy. Nie należy skracać więcej niż jednej trzeciej długości źdźbeł za jednym razem. To ograniczenie nie jest przypadkowe, ponieważ większe cięcie osłabia roślinę i zaburza jej naturalne procesy. Pozostawiona część trawy odpowiada za produkcję energii i regenerację. Zbyt krótkie koszenie odbiera jej zdolność do odbudowy, co szybko widać po zmianie koloru i spowolnionym wzroście. Murawa staje się rzadsza i mniej odporna na intensywne słońce.

Zbyt niskie koszenie niszczy korzenie i kolor trawy. Skutki widać już po kilku dniach

Obniżenie wysokości trawnika ponad bezpieczny poziom prowadzi do tzw. skalpowania. Trawa traci zapasy energii, a system korzeniowy przestaje się rozwijać, co odbija się na całej powierzchni ogrodu. W efekcie murawa szybciej przesycha i łatwiej ulega chorobom. Pojawiają się przebarwienia, a trawa traci sprężystość. Nawet regularne podlewanie nie jest w stanie w pełni zrekompensować takiego błędu.