Ani żar z nieba, ani pilna konieczność zrobienia "selfie na insta" nie usprawiedliwi łamania lokalnych przepisów, jakimi coraz więcej turystycznych miejscowości broni się przed najazdem źle wychowanych urlopowiczów.
Tuż przed wakacjami wioska Varenna nad jeziorem Como uchwaliła grzywny w wysokości do 200 euro na osobników, którzy chodzą z gołym torsem lub - w przypadku pań - w samym stroju kąpielowym.
Jak informował "The Guardian", zamieszkała przez 650 osób osada rybacka odczuwa presję związaną ze wzrastającą liczbą turystów, dlatego władze podjęły decyzję mającą na celu "zachowanie oryginalnego charakteru wsi i zagwarantowanie odrobiny spokoju".
- Varenna to wspaniała wioska i z dumą witamy co roku setki tysięcy turystów z całego świata – powiedział burmistrz Mauro Manzoni.
Agata Żelazowska dla Klubu "Wyborczej"











