Truskawki miały trafić do sklepów, ale... nie trafiły. Kontrola odkryła niepokojącą rzecz
8 lipca 2026, 10:46
Importowane owoce kuszą ceną i dostępnością przez większą część roku. Tym razem jednak jedna z dostaw zakończyła swoją podróż na granicy. W mrożonych truskawkach wykryto substancje w ilościach przekraczających obowiązujące limity. Na szczęście towar nie trafił do sprzedaży.
fot. Pisut chounyoo/shutterstock.com
Świeże truskawki potrafimy ocenić niemal odruchowo. Wystarczy jedno spojrzenie, by odrzucić owoce miękkie, poobijane czy pokryte pleśnią. Gorzej, gdy trafiają do nas w postaci mrożonej. Zamknięte w szczelnym opakowaniu nie zdradzają ani zapachu, ani wyglądu, a już na pewno nie tego, co kryje się w ich składzie. Tutaj oczy konsumenta przestają mieć znaczenie. Ich rolę przejmują laboratoria i inspektorzy, którzy sprawdzają, czy produkt rzeczywiście spełnia obowiązujące normy. Dzięki takim badaniom wykryto nieprawidłowości w mrożonych truskawkach sprowadzanych z Egiptu.











