8 lipca 2026, 06:30

W 2026 roku od "Lalek" można dostać zawrotu głowy. Od dawna wiadomo już, że niebawem zadebiutują dwie adaptacje powieści Bolesława Prusa. Okazuje się jednak, że w kinach zobaczymy jeszcze trzecią produkcję o tym samym tytule. Nikt nie chciałby jednak pomylić seansów.

Fot. Materiały promocyjne Netflix / Paweł Drabik / kadr ze zwiastuna

Pierwszą z tegorocznych "Lalek" wyreżyserował Maciej Kawalski, twórca "Niebezpiecznych dżentelmenów" oraz serialu "Planeta Singli. Osiem historii". Filmowcowi udało się zwerbować do projektu wielkie polskie gwiazdy z Markiem Kondratem na czele, który - by zagrać Rzeckiego - wraca z emerytury. U Kawalskiego Łęcką zagra Kamila Urzędowska, a Wokulskiego Marcin Dorociński. U ich boku zobaczymy też Maję Komorowską, Agatę Kuleszę, Andrzeja Seweryna, Karolinę Gruszkę, Cezarego Żaka i Mateusza Damięckiego. Premierę wyczekiwanej produkcji zaplanowano na 30 września. Zapowiedzi filmów zwiastują wierną adaptację powieści pełną rozmachu.

W 2026 roku zobaczymy nie dwie, a trzy "Lalki". Lepiej nie pomylić seansów