Śledczy otrzymali wstępną opinię z sekcji zwłok Moniki Silvy-Koniuszek. Ciało aktywistki odnaleziono na początku czerwca w Ekwadorze.
Jak poinformowano w komunikacie przekazanym we wtorek 7 lipca portalowi Gazeta.pl, śledczy otrzymali dotąd wstępną opinię z sekcji zwłok Moniki Silvy-Koniuszek. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski przekazał, że dokumenty trafiły do Polski od strony ekwadorskiej za pośrednictwem polskiej placówki dyplomatycznej w Peru.
Ze wstępnego protokołu sekcji zwłok wynika, że przyczyną śmierci było najprawdopodobniej celowe działanie osób trzecich. To oficjalne potwierdzenie ze strony polskiej prokuratury, że wersja o samobójstwie, forsowana początkowo przez ekwadorskie władze, nie znajduje potwierdzenia w dokumentacji medycznej.
Rzecznik zaznaczył, że prokuratura wciąż oczekuje na realizację wcześniej złożonego wniosku o międzynarodową pomoc prawną. Zwróciła się w nim do władz Ekwadoru o przekazanie kompletnych materiałów tamtejszego postępowania, w tym ostatecznej - a nie tylko wstępnej - opinii z sekcji zwłok.
Z komunikatu wynika, że zwłoki aktywistki pozostają do dyspozycji władz Ekwadoru, a polska prokuratura nie ma na razie informacji, kiedy zostaną wydane rodzinie. Decyzja o ewentualnym sprowadzeniu ciała Polki do kraju będzie należeć wyłącznie do jej najbliższych.









