Złożony został wniosek o czwartą już inwestycję lex deweloper przy ul. Radzymińskiej. Inwestor obiecuje m.in. rozebrać kładkę nad tą ulicą i wybudować przejście dla pieszych w poziomie terenu. - Musimy przestać myśleć o Radzymińskiej jak o przelotówce - mówi wiceburmistrz Targówka.

Chodzi o charakterystyczną niebieską kładkę nad ul. Radzymińską w rejonie Barkocińskiej, w pobliżu baru McDonald's. Powstała w połowie lat 80. XX wieku. Ponieważ jest dość wysoka, wyposażono ją w rozłożyste "kokardy" pochylni. Może po nich na poziom pomostu wjechać osoba na wózku czy rowerzysta. Trzeba jednak`bardzo nadkładać drogi, to nie jest wygodne rozwiązanie.

Ta kładka ma zostać zburzona. Po co? - Pamiętajmy, że strona ul. Radzymińskiej po dawnych zakładach tłuszczowych zmieni się nie do poznania. To będzie kawałek miasta i trzeba go zszyć z Targówkiem Mieszkaniowym - mówi wiceburmistrz Targówka Katarzyna Górska-Manczenko.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny