- Tato, to jest prawdziwe? - pyta kilkulatek w koszulce reprezentacji Portugalii i patrzy na imitację Złotej Piłki. Stoi w samym środku hotelowego lobby. Statuetka z prawdziwą nie ma nic wspólnego, ale goście i tak robią sobie przy niej zdjęcia. Jedną noc w Nowym Jorku spędziłem w Pestana CR7, czyli w hotelu, którego Cristiano Ronaldo jest współwłaścicielem. Jedna rzecz bardzo mnie zaskoczyła.
Wchodzisz jak do małego muzeum. Wspomniana statuetka stoi tuż obok recepcji, w drodze do wind, musisz na nią wpaść. I faktycznie ma upodabniać się do Złotej Piłki, nagrody wręczanej najlepszemu piłkarzowi świata, którą Cristiano Ronaldo odbierał aż pięć razy. Po jednej dla każdego swojego hotelu? Byłoby to możliwe, bo poza Nowym Jorkiem ma swoje hotele jeszcze w czterech miastach. Tuż obok, również w gablocie z grubym szkłem mającej pozornie podbić wartość znajdujących się w środku statuetek, stoi "Złoty But". A nad gablotami wisi oprawiona w ramkę koszulka reprezentacji Portugalii z oczywistym nazwiskiem, oczywistym numerem i autentycznym autografem jej właściciela. Goście hotelu chętnie robią sobie w tym miejscu zdjęcia. Zaskoczenia pojawiają się później. Również w momencie, gdy trzeba swój pobyt opłacić.








