Do dwóch poważniejszych incydentów doszło w Nowym Jorku i Chicago podczas obchodów Dnia Niepodległości i 250. rocznicy powstania USA.
W tym roku w Nowym Jorku fajerwerki odpalano jednocześnie z brzegów East River, Hudson River oraz z Mostu Brooklińskiego. Na niebie, według zapowiedzi organizatorów, eksplodować miało ponad 85 tys. ładunków pirotechnicznych w 30 kolorach. Na przeprawie przygotowano także pokaz laserowy.
Pokaz rozpoczął się krótko po godzinie 21 lokalnego czasu (po godzinie 3 w niedzielę czasu polskiego), niecałe pół godziny wcześniej niż planowano, ze względu na zapowiadane tego wieczoru burze. Jak zauważył tabloid "New York Post", widowisko "oszołomiło tysiące machających amerykańskimi flagami widzów, którzy czekali godzinami, aby zobaczyć pokaz". Fajerwerki osiągały wysokość do 300 metrów i były odpalane z ponad 200 miejsc.
Most Brookliński zamknięto na czas przygotowań i samego widowiska. W kilku miejscach, gdzie rozmieszczono instalacje pirotechniczne, pojawił się ogień. Według policji został on najprawdopodobniej wywołany przez fajerwerki. Most czasowo zamknięto dla ruchu, a strażacy szybko opanowali pożar. Nikt nie został ranny. Most Brookliński to jeden z najstarszych mostów wiszących na świecie o długości 1834 m. Łączy dzielnice Brooklyn i Manhattan.











