To największa sprawa dotycząca nielegalnego hazardu w Polsce. W salonach gier zabezpieczyliśmy 2200 automatów - twierdzą policjanci z Katowic.
Dochodzenie w tej sprawie prowadzili oficerowie z wydziału do walki z przestępczością ekonomiczną Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach wraz z funkcjonariuszami Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach. Trop zaprowadził ich na Podbeskidzie, gdzie działało kilkanaście powiązanych ze sobą firm, których przedstawiciele w całej Polsce zakładali lokale z maszynami do gier hazardowych.
- Takie automaty nie mogą już stać w barach czy klubach, więc gangsterzy wstawiali je do opuszczonych budynków. Nie było żadnych szyldów, a wiedzę o działalności takiego lokalu rozpuszczano pocztą pantoflową. Dziwnym trafem informacja rozchodziła się lotem błyskawicy — mówi jeden z oficerów śląskiej policji.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny








