2 lipca 2026, 13:28

Co najmniej osiem osób zginęło w północno-wschodniej Tajlandii po tym, gdy 11-latek wjechał pickupem w grupę buddyjskich mnichów. Kilkunastu z nich zostało rannych.

Fot. REUTERS/Ruamjai Mukdahan Rescue

Do incydentu doszło w czwartek ok. godz. 12 w północno-wschodniej Tajlandii, w prowincji Mukdahan, położonej około 600 km od stolicy kraju, Bangkoku. Grupa 35 mnichów kilkadziesiąt minut wcześniej rozpoczęła pielgrzymkę do oddalonej o ok. 260 km prowincji Ubon Ratchathani. Miasto o tej samej nazwie jest stolicą regionu i jest uznawane za jeden z najważniejszych ośrodków buddyjskich w kraju.

Mężczyźni szli w jednym rzędzie poboczem drogi. Nagle uderzył w nich pickup, prowadzony przez 11-letniego chłopca. Pięciu mnichów zginęło na miejscu, trzech zmarło w szpitalu. Czternastu jest rannych, w tym czterech w stanie krytycznym.