Przerwy na nawodnienie, które są obowiązkowe podczas mundialu, nie podobają się wielu piłkarzom i kibicom. Narzekać na nie za to z pewnością nie może David Beckham. Były piłkarz, a obecnie współwłaściciel Interu Miami podczas przerw na uzupełnienie płynów może liczyć na naprawdę pokaźny zarobek.
Fot. REUTERS/Peter Cziborra
- Głównym powodem wprowadzenia przerw na nawodnienie są upały. Natomiast musimy także pojąć, że w rozgrywkach takich jak mistrzostwa świata, które trwają 39 dni, a drużyny mogą zagrać nawet osiem spotkań, moment na odpoczynek jest ekstremalnie ważny - mówił Gianni Infantino, tłumacząc wprowadzenie obowiązkowych przerw na nawodnienie podczas tegorocznego mundialu.
Zobacz wideo
Przerwy na nawodnienie okazją do zarobku? Infantino zaprzecza











