Reprezentacja Francji nie miała tak naprawdę żadnego kłopotu z awansem do 1/8 finału mundialu. "Trójkolorowi" pewnie rozprawili się ze Szwecją, pokonując ją 3:0, a nieco więcej skuteczności i skończyłoby się znacznie wyżej. W studiu amerykańskiej telewizji FOX wręcz przerażony siłą Francuzów był Zlatan Ibrahimović. Legendarny napastnik stwierdził wprost, że w tej drużynie nie ma obecnie nawet pół słabego punktu.
Fot. REUTERS/Dylan Martinez
Jak dotąd Francuzi wkroczyli na turnieju na absolutną ścieżkę zniszczenia. W rywalizacji w grupie wbili trzy gole Senegalowi, trzy Irakowi i cztery Norwegii (grającej w rezerwowym składzie, ale wciąż Norwegii). Fazę pucharową zaczęli od starcia ze Szwecją, która wyszła z grupy F z trzeciego miejsca. Skandynawowie robili, co mogli. W pierwszej połowie przez mniej więcej pół godziny nawet stawiali solidny opór. Siła francuskiej ofensywy była jednak tak gigantyczna, że nie dało rady przeciwstawiać się jej przez cały dzień.
Zobacz wideo "Absurdalne, niedorzeczne". Tak wyglądają ceny na Mundialu
Ibrahimović zachwycony i jednocześnie aż przestraszony Francją












