Pełen obaw wpis Anny Lewandowskiej o przeprowadzce do Chicago wywołał prawdziwą burzę. Żona kapitana reprezentacji Polski podkreśliła, że nowe życie będzie dużym wyzwaniem dla jej rodziny. Lewandowska miała być załamana już w momencie, kiedy dowiedziała się, że jej mąż odejdzie z Barcelony. O czym w programie "Studiu Mundial" WP SportoweFakty opowiedział Jacek Góralski.
screen z www.instagram.com/annalewandowska
We wtorek poznaliśmy nowy klub Roberta Lewandowskiego. Transfer kapitana reprezentacji Polski ogłosiło Chicago Fire. Środowisko piłkarskie po potwierdzeniu przenosin napastnika za ocean, zszokowała Anna Lewandowska. Żona piłkarza opublikowała wpis na Instagramie, w którym wyraziła poważne obawy, w związku z rozpoczęciem nowego życia.
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego
"Przed nami ogromna zmiana, czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję. Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża. Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica. Życie u boku sportowca to nie tylko blaski, to też trudne, rodzinne kompromisy." - napisała na Instagramie Lewandowska.







