Brda wystąpiła z koryta w centrum Bydgoszczy po nocnym urwaniu chmury. Pod wodą znalazła się rewitalizowana Wyspa świętej Barbary, a "Lemara" i "Słonecznik" zostały wyrzucone na nadbrzeże.

Grzmieć i padać w Bydgoszczy zaczęło już we wtorek 30 czerwca przed północą. Prawdziwa burza rozpętała się jednak w nocy. Na szczęście piorunom i ulewie nie towarzyszył porywisty wiatr, co ograniczyło szkody.

Strażacy mieli pełne ręce roboty. - Pierwsze sygnały zaczęły do nas spływać przed godz. 3 - informuje młodszy brygadier Karol Smarz, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy.

Do godziny 9 rano zgłoszeń z miasta i powiatu bydgoskiego uzbierało się dokładnie 129. Większość z nich dotyczyła centrum Bydgoszczy. - Zalane zostały piwnice, garaże, szyby wind, powierzchnie magazynowe - wymienia młodszy brygadier Smarz. - Na szczęście nie ma rannych, nie trzeba było też ewakuować mieszkańców.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.