Holandia niespodziewanie już w 1/16 finału odpadła z mistrzostw świata 2026, przegrywając po rzutach karnych z reprezentacją Maroka. Teraz decyzje w sprawie swojej przyszłości podjął Ronald Koeman, prowadzący Holendrów na MŚ.

Fot. REUTERS/Hannah Mckay

Reprezentacja Holandii znów zawiodła swoich kibiców i odpadła z mistrzostw świata na etapie 1/16 finału. Holendrzy przegrali z Marokiem po rzutach karnych. Głównym winowajcą tej porażki, zdaniem Holendrów, jest selekcjoner Ronald Koeman. "Wybierając piątego obrońcę kosztem pomocnika Koeman postawił głowę na szali. W razie porażki jego głowa bez wątpienia zostałaby odcięta" - m.in. pisały. Sam selekcjoner nie wytrzymał i na zarzuty dziennikarzy o złą taktykę, odpowiedział w mocnych słowach: Oczywiście, pewne rzeczy można zrobić lepiej. W niektórych momentach cofaliśmy się zbyt głęboko, ale też dobrze się broniliśmy. Poza tym, nie da się nie dopuścić pod własną bramką tak dobrej drużyny. Cała Holandia mówiła, że musimy grać piątką z tyłu. Kiedy tak zagraliśmy, i tak spadła na nas krytykę. G***o mnie to obchodzi.

Zobacz wideo

Koeman rezygnuje z pracy. Emocjonalne pożegnanie